Przypomnijmy sobie uczucie, kiedy coś nam wyszło, osiągnęłyśmy cel czy spełniłyśmy marzenie. Jak wtedy jest, jak się czujemy?

Oczywiście rozpiera nas duma i energia, a na dodatek mamy mnóstwo motywacji i chęci do dalszego działania, prawda?

kobiecasila.pl

Często zanim jednak jesteśmy zadowolone ze swoich efektów, przez długi czas zamęczamy się analizowaniem, wymyślaniem czarnych scenariuszy, zasypujemy siebie obawami oraz zasłaniamy wymówkami. Odkładanie decyzji lub brak działania wiąże się lękiem przed porażką, niepowodzeniem i poczuciem wstydu. Nie musi tak być, bo największą siłę jesteśmy w stanie zbudować same, pokonując przeszkody, trudności i zwalczając m.in. właśnie wstyd, który wynika z niepewności siebie.

Zmiany

Również dużym krokiem w stronę sukcesu jest zmiana sposobu myślenia o porażce. Zamiast dołować się potknięciami warto pomyśleć, że są to elementy, które stwarzają możliwości uczenia się i rozwoju. Może to wiązać się z wejściem na ścieżkę małej rewolucji, może czasem będzie intensywnie, na pewno warto! Uczucie satysfakcji, które nas wypełnia z każdym kolejnym nawet małym sukcesem jest najlepszą nagrodą i zachętą do wspinania się dalej.

Stopniowe zmiany też są ważne i potrzebne. Często te, które wymagają przede wszystkim odwagi i spontaniczności, najbardziej przybliżają nas do upragnionego celu i wspaniale pobudzają wyobraźnię.
Niepewność i ryzyko jest związane z wprowadzeniem prawdziwych zmian. To coś, co jest wliczone w cenę sukcesu. Nie oznacza, że trzeba od razu rezygnować i skazywać swój zamiar na niepowodzenie.
To, co najczęściej nas blokuje przed działaniem i zarazem nie pozwala na bycie autentyczną, to lęk przed porażką i popełnieniem błędu. Takie obawy z kolei biorą się z perfekcjonizmu, który prowadzi do wątpliwości, czy na pewno wszystko jest tak, jakbyśmy chciały. Przez to trudniej nam  zrelaksować się, odpocząć, odpuścić. Dzieje się tak, kiedy chcemy mieć pewność, że wszystko mamy pod kontrolą i że na pewno wszystkiego dopilnowałyśmy. Tylko, że efekty bycia cały czas w stanie czuwania i gotowości bywają dla nas mało korzystne. Przemęczenie, stres, problemy ze snem, a także prawdopodobieństwo wypalenia zawodowego to tylko kilka z potencjalnych zagrożeń.

A czasem wystarczy tak niewiele: po prostu odpuścić, podzielić się obowiązkami ze współpracownikami lub osobami z najbliższego otoczenia. Brene Brown autorka “Z wielką odwagą” dowodzi w swoich badaniach, że chęć ciągłego kontrolowania otoczenia oraz perfekcjonizm i potrzeba bycia samowystarczalnym dodatkowo obniża nasz poziom odczuwanego szczęścia.

Warto przeprogramować swoje myślenie. Nie trzeba robić wszystkiego idealnie, tylko tak, by były zrobione wystarczająco dobrze. W ten sposób dajemy sobie miejsce na popełnianie błędów, a więc też obdarzamy siebie spokojem. Odpuszczenie potrzeby ciągłej kontroli oraz widzenie rzeczy takimi jakimi one są ułatwia nam pogodzenie się z nieuchronnością zmian oraz faktem, że nie zawsze wszystko wychodzi nam tak, jakbyśmy tego chciały. Wtedy też zamartwianie się, które wypełnia nasze myśli, zwyczajnie traci moc.

Wrażliwość i zaangażowanie

Proces uczenia się i tworzenia nierozerwalnie wiąże się z odsłanianiem wrażliwości. Wzmocni nas to, gdy utrwalimy w sobie przekonanie, że nasza wrażliwość jest czymś dobrym i stanowi naszą siłę. Zaakceptowanie jej jest krokiem do pokonania poczucia niewystarczalności, które w sobie czasem hodujemy. A to z kolei odbija się w sposobie w jaki np. kierujemy zespołem, pracujemy, uczymy się oraz na ile angażujemy się właśnie w życie z wrażliwością.

Skąd się bierze brak zaangażowania, blokady, odkładanie działania na później? Ze wstydu – to ten czynnik karmi nasze lęki i osłabia tolerancję na wrażliwość i hamuje produktywność. Co niestety ma niekorzystny wpływ na naszą kreatywność, bez której, tak jak i zresztą bez chęci nauki, nie ma rozwoju i zmian. Dlatego naprawdę ważne jest, by umieć rozpoznać i zrozumieć swoje mocne strony i badać siebie pod kątem swoich relacji między atutami, a ograniczeniami.

Co możemy zrobić, jeśli chcemy zwalczać poczucie wstydu?

  • pokazujmy się,
  • uczmy,
  • inspirujmy,
  • pozwalajmy na łączność z innymi ludźmi,
  • bądźmy ciekawe,
  • angażujmy się,
  • podejmujmy ryzyko,
  • podtrzymujmy w sobie chęci tworzenia i pomagania,
  • nauczymy się radzić z wrażliwością,
  • bądźmy odważne,
  • posiadajmy cele.

 

Świat potrzebuje naszych talentów, pomysłów, pasji i energii. Zachęcajmy siebie same nawzajem do odwagi i nie patrzmy tylko na efekty lub wyniki, bo wtedy słabnie nasze zaangażowanie. A nie o to tutaj chodzi. Siła jest w nas samych i tylko od nas zależy czy spożytkujemy ją w dobry sposób, dokładnie tak, jak chcemy i z pozytywnym efektem dla innych.

 


Na podobnych tematach opiera się również mój program transformacji frustracji w satysfakcję „Zmień frustrację na satysfakcję”. Zainteresowana? Zobacz opis i zapisz się na listę zainteresowanych programem transformacji frustracji w satysfakcję i ODBIERZ PREZENT! 🎁
PDF: „Jak odkryć swoją pasję. 7 wskazówek na 7 dni tygodnia”

KLIKNIJ I ZAPISZ SIĘ TUTAJ