Gabi foto

FOT. – ASIA MĘŻYK

Jeszcze nie tak dawno na pytanie: „Czym zajmujesz się poza dziećmi i domem?” odpowiadałam:

„Jestem poszukująca.”

Zwykle oczy rozmówcy robiły się wtedy okrągłe jak pięciozłotówki. Początkowo mnie to peszyło. Z czasem przyzwyczaiłam się. Tak, ja Matka Polka miałam w sobie na szczęście na tyle zdrowego egoizmu, by zajmować się sobą i poszukiwaniem swojej drogi. Jak to robiłam? Czytałam artykuły w internecie, książki, słuchałam mądrych audycji w radiu, od czasu do czasu wyrwałam się na jakieś spotkanie, rozmawiałam, rozmyślałam i pisałam artykuły blogowe.

Moja samoświadomość wzrastała w sposób nie do końca przeze mnie kontrolowany. To było jak koło zamachowe, które raz uruchomione kręci się i żyje swoim życiem, jeśli tylko nie natrafi na spowalniające je przeszkody. Wszystkie te rzeczy robiłam w tzw międzyczasie: pomiędzy albo w czasie zajęć rodzinno -domowych. Dałam sobie samej zgodę na zajmowanie się samorozwojem, bo sprawiało mi to radość.

Wzrost samoświadomości ma to do siebie, że uruchamia w nas lawinę pytań. Pojawiało mi się pytanie za pytaniem, na część odpowiadałam od razu, a na niektóre szukałam odpowiedzi. Ba, do tej pory szukam!

 Jakiś czas temu udało mi się zdefiniować jedną z moich nowo-starych pasji. Wiedziałam, że uwielbiam przebywać wśród pasjonatów (festiwale, przeglądy amatorskie – to był mój żywioł!) i wiedziałam, że potrafię łączyć potencjał człowieka „A” z potencjałem człowieka „B”, podrzucając pomysł na współpracę, czy na wspólny projekt.

Jednak nie przyszło mi do głowy, by nazwać to pasją.

Dziś mówię o tym głośno: uwielbiam integrować ze sobą ludzi, kocham działać na rzecz budowania wspierającej się społeczności, zwłaszcza kobiet z pasją, kocham sieciowanie Pasjonatek. Stąd pomysł na cykl warsztatów Siła Pasji i parę innych inicjatyw, w które się angażuję. Bardzo dużą wartością jest dla mnie również, kiedy uda mi się pomóc komuś odkryć jego pasję, czy zainspirować do działania poprawiającego jakość życia i relacji z bliskimi, czy ze sobą.

Często my-kobiety zapominamy, że też jesteśmy ważne, że przecież potrzebujemy „dopieścić” siebie, swoje ego, swoje jestestwo, swoje ciało. Odkładamy wszystko na później, na wieczór, na jutro, czekamy „niewiadomonaco”, zganiamy na brak czasu, na małe dzieci, potem na większe dzieci. Takie przekładanie w nieskończoność jest ryzykowne, łatwo można popaść we frustrację – odradzam i zachęcam do zdrowego, pozytywnego egoizmu i odnalezienia swojej pasji.

Czasem jest tak, że pasja jest z nami stopiona, sklejona, złączona tak mocno, że nie potrafimy jej od siebie oddzielić i jej nazwać. I potrzebny jest szereg zdarzeń, wątpliwości, działań, rozmów i obserwacji, by nagle nas olśniło, by spojrzeć na siebie „trzecim okiem” i stwierdzić, że to jest właśnie to, co mnie pasjonuje i czym zajmuję się z przyjemnością.

Kilka miesięcy temu poznałam kobietę, która zapytana o pasję odpowiedziała: „Ja jestem przykładem osoby, która nie ma pasji”. Na moje zdziwienie (bo w moim odbiorze była Jedną Wielką Pasjonatką) dodała: „Przykładowo mój mąż doskonali sie w swoich pasjach i potrafi się w nich zatracić. Ja czegoś takiego nie mam.”

Od tamtej rozmowy wiele się wydarzyło i tej osobie udało się dookreślić czym jest to, co daje jej największego kopa energetycznego. Było to ciężkie do zdefiniowania, bo było z nią zrośnięte. Pasją okazało się podejście do czasu, organizacja czasu i dzielenie się swoimi patentami na zarządzanie czasem z innymi kobietami. Ola Budzyńska, bo o niej mowa, ma dziś stronę Pani Swojego Czasu, która powstała zaledwie półtorej miesiąca temu, a już podbija polską blogosferę. Decyzja o zmianie profilu działalności była strzałem w 10-tkę, bo po pierwsze Ola uwolniła swój potencjał, a po drugie blog okazuje się odpowiedzią na potrzeby i problemy wielu kobiet.

Czy łatwo jest odkryć swoją pasję?

To zależy.

Wg mnie Pasjonatki dzielą się na 4 kategorie – na takie, które:

  1. od zawsze wiedziały, co jest ich pasją jak np Asia Mężyk – fotografka ze studio.cfoto.pl – Patnerka Siły Pasji, autorka zdjęcia powyżej;
  2. mają pasję, ale jej nie zauważają, bo jest do nich tak mocno przyklejona – np. Ola Budzyńska;
  3. odkryły swoją pasję w nowej sytuacji życiowej (czasem odkrywamy ją pod wpływem silnych impulsów, wydarzeń, słów zasłyszanych, czy przeczytanych i wtedy EUREKA! Np Kasia, której pasją jest „doulowanie”, odkryła swoją pasję po urodzeniu córki; Wiola, po przyjeździe do Toskanii, zakochała się w niej i stworzyła blog Moja Toskania);
  4. jeszcze nie trafiły na to swoje COŚ, są poszukującymi pasji.

Ja byłam/jestem mieszanką dwójki z trójką, choć mam też tendencje do czwórki.

Jeśli należysz do drugiej albo do czwartej kategorii, to mam dla Ciebie kilka propozycji:

  • przypomnij sobie z detalami, kiedy ostatnio czułaś sie nakręcona na coś – zapisz to,
  • przypomnij sobie jak najbardziej szczegółowo, co przed laty nakręcało Cie na maksa – zapisz,
  • porozmawiaj z kimś życzliwym i zastanówcie się razem, na które tematy potrafisz gadać non stop, albo o czym mogłabyś słuchać bez przerwy,
  • zrób sobie przerwę od czegoś, co zakrawa na pasję, ale nie jesteś pewna, czy to jest to, wróć do tego po ok 2 miesiącach i oceń, czy naprawdę Ci tego brakowało (ja tak mam z artykułami na temat rodzicielstwa, chcę do nich wrócić, niewykluczone, że otworzę taki cykl na stronie Kobieca Siła),
  • sprawdź, które artykuły, książki, filmy pochłaniają Cię bez reszty i zobacz, co mają ze sobą wspólnego
  • zaobserwuj, co robisz, kiedy jest ci smutno, masz spadek nastroju, zapisz to,
  • zrób listę rzeczy, których nie chciałabyś robić i zapisz, z jakiego powodu.

Jest wiele różnych sposobów na sprawdzenie, co tak naprawdę mnie pasjonuje. Pasja może wypływać:

z cechy naszego charakteru, np Magda, która jest dobrze zorganizowana, założyła stronę: DobrzeZorganizowana.pl,

czasem z potrzeby upraszczania, jak np Ajka z Prostego Bloga pasjonująca się tematem minimalizmu, autorka książki Minimalizm po polsku,

a może ze stylu życia, jak u mojej współblogerka Karoliny z MultiMultiMama zafascynowanej holistycznym podejściem do zdrowia.

A Ty do której kategorii Pasjonatek zaliczyłabyś się?

Jakie masz patenty na znalezienie pasji?

Odkryłaś już swoją pasję? A może nadal szukasz?

Podziel się, napisz o tym w komentarzu pod wpisem. Maile też chętnie przeczytam. Na wszystkie odpisuję: gabriela@kobiecasila.pl