Poznaj Monikę Szczepanik – to mama dwóch córek, trenerka empatycznej komunikacji. Kiedyś blogerka http://www.wswieciezyrafy.blogspot.com/ , dziś właścicielska strony http://www.swiatzyrafy.pl/ . Pisze, szyje, fotografuje i organizuje warsztaty, eventy i obozy w duchu Porozumienia bez Przemocy.

IMG_3712

 

 

Moniko, czy mogłabyś o sobie powiedzieć: „Jestem SILNĄ KOBIETĄ.”, czy zawsze tak było?

Tak. Jestem silną kobietą. Przyglądając się sobie na przestrzeni lat widzę, że siłę mam wpisaną w swoją historię. Były jednak momenty w moim życiu, w których wątpiłam w swoją siłę. Nie ufałam jej.

Jaki wpływ na KOBIECĄ SIŁĘ mieli mężczyźni, a jaki miały kobiety w Twoim życiu?

Największy wpływ miała moja babcia, góralka. Dostrzegłam to jako osoba dorosła. Jej wiara w ludzi i w świat stała się moją wiarą. Ona też pokazała mi, że ufając intuicji będę podejmować wybory, które nie będą ranić ani mnie, ani innych.

Dziś jestem we wspólnocie kobiet, od których dostaję, w moim poczuciu, największą z możliwych sił – empatię. Siłę czerpię z przyjaźni, i to zarówno z kobietami, jak i mężczyznami.

Skąd bierze się KOBIECA SIŁA, czym jest wg Ciebie to ŹRÓDŁO MOCY?

Z przekonania, że jestem ważna. Że mam swoje miejsce na tym świecie. Z akceptacji siebie. Z życia tu i teraz. I to dotyczy SIŁY każdego człowieka, niezależnie od płci, wieku czy narodowości. Kiedy myślę o swojej sile jako kobiety, o jej źródle, to myślę najpierw o rodzinie, z której pochodzę i o tej, którą sama założyłam, a potem o tych wszystkich spotkaniach, ludziach, od ktorych dostałam coś, co wciąż we mnie żyje, pulsuje. Relacja jest dla mnie źródłem siły. Relacja z samą sobą i z innymi,

Jesteś ekspertką od porozumienia bez przemocy. Jak reagują na język żyrafy kobiety, a jak mężczyźni, czy zauważasz jakąś różnicę?

Więcej kobiet niż mężczyzn przychodzi na warsztaty, które prowadzę. Więcej matek niż ojców dzwoni do mnie, gdy przeżywają trudność. Więcej uczennic, niż uczniów pyta mnie o PbP. I to jest pierwsza różnica, która przychodzi mi do głowy. A inne? Kobietom łatwiej mówić o swoich uczuciach i potrzebach. Kobiety wybierają mówienie, mężczyźni raczej – milczenie. Oni też bezpieczniej czują się w świecie strategii, rozwiązań. Coraz częściej jednak doświadczam, że nie płeć, a sposób postrzegania siebie i drugiego, tak naprawdę determinuje to, czy język żyrafy jest słyszany, czy nie.

Empatia pomaga , czy przeszkadza? Dawanie empatii jest bardzo energochłonne, jak sobie z tym radzisz, jak regenerujesz SIŁY?

Pomaga. I temu, ktory ją otrzymuje, i temu, który ją daje. Bywa niezwykle „energochłonna” i dlatego troska o siebie samego jest niejako wpisana w dawanie empatii. Znasz to przysłowie: z pustego i Salomon nie naleje? Trzeba mieć, żeby móc dać. Jak masz pusty kubek, to dobrze jest najpierw choć trochę go napelnić. Uczę się tego. Uczę się prosić o empatię dla siebie. Odnoszę wrażenie, że z każdym kolejnym dniem i każdą kolejną rozmową z ludźmi, którzy zajmują się NVC, coraz  bardziej jestem na siebie uważna, coraz częściej umiej się o siebie zatroszczyć.

Pracujesz w szkole – czy w kobiecym środowisku nauczycielskim jest więcej kobiecej rywalizacji, czy wsparcia i współpracy?

Kiedy zaczynałam pracę, było więcej rywalizacji niż teraz. A może ja to tak widziałam jako młoda nauczycielka marząca o zaistnieniu wśród swoich starszych koleżanek? Myślę, że dziś wsparcia i współpracy jest w sam raz. Tyle, by dołączające do grona młode nauczycielki nie bały się pytać i popełniać błędów, a te starsze stażem czuły się bezpiecznie. Oczywiście to nie jest idealny świat, o ile w ogóle taki istnieje 🙂

Kiedy rozglądam się dokoła siebie to częściej dostrzegam grupowe, zespołowe działanie niż działanie jednostkowe. Lubię taką rzeczywistość.

Masz dwie córki, czy są wobec siebie solidarne, czy rywalizują ze sobą? Jakie wartości wpajasz, czy masz jakiś patent na to, by Twoje córki czuły swoją moc jako kobiety?

Między dziewczynkami są 4 lata różnicy. Zonka zaraz będzie mieć 7 lat. Dziewczyny ścierają się, sprawdzają swoje granice, mówią sobie nawzajem „nie”, bawią się z sobą, współpracują, biorą siebie pod uwagę, po prostu żyją 🙂 Czy rywalizują? No dobrze, powiem to – nie wierzę, że rodzeństwo samo z siebie rywalizuje z sobą. Jeśli tak się dzieje to dlatego, że w ich świecie istnieją porównania, etykiety i osądy. Mam poczucie, że dzieje się tak za sprawą dorosłych. Bo oto wymaga się od starszego dziecka ustąpienia młodszemu, tylko dlatego, że tamto później się urodziło. Podzielenia się otrzymanymi słodyczami w imię rodzinnej równości. Właściwego zachowywania się, bo młodszy brat bierze przykład, naśladuje.

Zależy mi, żeby moje córki troszczyły się o siebie, były na siebie uważne, mogły liczyć na siebie nie dlatego, że jedna jest starsza, a druga młodsza, tylko dlatego, że dostrzegają wartość w takiej postawie. To, czego dla nich pragnę nie wydarzy się, jeśli i one tego nie będą pragnąć.

Czy możesz powiedzieć, że  żyjesz z pasją? Które z  wyrażeń jest Ci bliższe : SPOKOJNE ŻYCIE Z PASJĄ, czy SZYBKIE ŻYCIE Z PASJĄ?

Żyję szybko i z pasją. Czasem zastanawiam się, czy umiałabym wolniej, spokojniej i wciąż z pasją. Nie wiem. Może kiedyś tego doświadczę.

Bardzo Ci dziękuję za tę rozmowę.

dinopark 1 przerobione

Parę słów o tym, czym jest cykl kobiecych rozmów o SILE (jeśli jesteś stałą czytelniczką, wiesz, o  co chodzi ;)

Zbieram opowieści z inspirującymi kobietami i przekazuję dalej. To dla mnie bardzo ubogacające doświadczenie. Chcę pokazać, że nawet jeśli czujesz niemoc, to jest ona chwilowa, jest normalnym etapem w życiu każdej kobiety. Moje towarzyszki rozmów również miały swoje „ups and downs”. Zaakceptowały to, potraktowały jak życiowe lekcje. Dzięki temu nie zatrzymały się w miejscu, a wręcz ruszyły mocno do przodu, bo słabe momenty często uświadamiają nam, jak silne jesteśmy.

Kobiece rozmowy o SILE mają charakter powtarzalno-niepowtarzalny. ;) Oznacza to, że niektóre pytania będą powtarzane, a część z nich będzie dedykowanych konkretnej Rozmówczyni. Prawda jest taka, że każda z nas ma SWOJE OSOBISTE ŹRÓDŁO MOCY. Każda z nas jest SILNA na SWÓJ indywidualny sposób – I TO JEST PIĘKNE!