Dwa przeciwne stany emocjonalne.

Czym się charakteryzują? Jak je rozpoznać? Co z nimi zrobić?

 

kobiecasila.pl

 

Niewygodne uczucie

Jeśli zdarza Ci się odczuwać rozdrażnienie lub inny rodzaj dyskomfortu emocjonalnego związanego z niezaspokojonymi potrzebami lub niemożnością osiągnięcia celu, masz do czynienia z frustracją. Być może masz za dużo na głowie, męczy Cię nadmiar obowiązków, których nie potrafisz poukładać,  nie wszystko idzie tak jakbyś tego chciała, do tego Twój perfekcjonizm nie pozwala Ci na robienie błędów. Chcesz zdążyć ze wszystkim i mimo natłoku zadań na swojej liście do zrobienia, dokładasz kolejne bo przecież szef/koleżanka/mąż/dzieci bardzo Cię o coś proszą.. Nieważne, że w pracy masz 5 innych ważniejszych spraw niż to, o co poprosił przełożony. To nic, że pomagając koleżance,  nie zdążasz ze swoim projektem. A w domu czeka rodzina z bałaganem i pustą lodówką.  Twoje poczucie obowiązku i brak asertywności sprawiają, że coraz bardziej wpadasz w wir zadań. Zapominasz o sobie i swoich potrzebach przez co narasta u Ciebie zniecierpliwienie, rozgoryczenie bądź przygnębienie.

W rezultacie przez to, że nie potrafisz ustalić priorytetów znowu nie zdążasz ze wszystkim, narażasz się na stres i niezadowolenie bo masz wrażenie, że zawiodłaś albo siebie albo kogoś.  Pojawia się nieznośne uczucie bezsilności, bo mimo że bardzo chcesz to Twoje działania nie kończą się oczekiwanymi efektami. Zaczynasz się złościć, dopada Cię zniechęcenie lub apatia. Próbujesz coś zmienić, ale masz wątpliwości: że sobie nie poradzisz, że nie wystarczy Ci samodyscypliny, a na dodatek nie masz pojęcia od czego powinnaś zacząć. Ogarnia Cię coraz większy chaos..

 

Osiągnij zadowolenie

A teraz wyobraź sobie jakby to było gdyby nie towarzyszyło Ci ciągle to poczucie niemocy. Gdybyś miała  świadomość swoich mocnych stron, wiedziała w czym jesteś dobra i świetnie radziła sobie z planowaniem i realizacją zadań. Gdyby nieprzewidziane sytuacje nie wywoływały w Tobie paniki i stresu. Przyjemnie, prawda? A gdybyś jeszcze do tego była w pełni zadowolona z efektów swojej pracy, miała poczucie, że robisz to co lubisz, że masz kontrolę nad swoim życiem i nie wyprowadzają Cię z równowagi rzeczy, na które nie masz wpływu, to chyba byłoby idealnie, co? Masz wrażenie, że taka wizja ma mało wspólnego z rzeczywistością? Że osiągnięcie takiego stanu nie jest możliwe? Ale wcale nie musi tak być. Naprawdę wiele zależy od Twojego nastawienia i przy odpowiedniej motywacji i chęci do zmian oraz wprowadzeniu kilku nawyków możesz poprawić jakość swoich działań, a co za tym idzie – mieć SATYSFAKCJĘ z wszystkiego czym aktualnie się zajmujesz.

 

Jak to zrobić?

Całkowicie nie da uniknąć się frustracji, ale jeśli od dłuższego czasu męczy Cię to uczucie to prawdopodobnie jest to sygnał do zmian. Przyjrzyj się dokładnie sobie, określ źródło swojego dyskomfortu  i pozbądź się go. Daj sobie więcej luzu i nie złość się na siebie, że znowu coś Ci nie wyszło, daj sobie pozwolenie na błędy. Kiedy się zastanowisz, okaże się, że ta presja, którą czujesz, że MUSISZ coś zrobić,  nie płynie z zewnątrz, od kogoś. Prawdopodobnie zorientujesz się, że to Ty sama wymagasz od siebie tak dużo i wpędzasz się w perfekcjonizm i poczucie winy za każdym razem kiedy coś zawalisz. W satysfakcjonującym życiu, bardzo ważny jest czas tylko dla Ciebie. Znajdź moment na coś co sprawia Ci przyjemność, co pozwoli Ci na chwilę oddechu i sprawi, że zapomnisz o obowiązkach.  To może być cokolwiek chcesz: medytacja, relaksująca kąpiel, spacer, ulubiona muzyka czy książka albo aktywność fizyczna. Potrenuj trochę swoją uważność.  Zobaczysz, że po jakimś czasie praktykowania takich zmian w myśleniu i zachowaniu będziesz czuła się o wiele lepiej.

A Ty znasz uczucie frustracji?

Zwalczyłaś ją czy dopiero zamierzasz to zrobić?

Zależy Ci na satysfakcji?

Jeśli tak, to masz już jakiś pomysł, żeby ją osiągnąć?

 


 

PS. A może zainteresuje Cię kurs „Zamień frustrację na satysfakcję – działaj z pomysłem, sercem i sensem”.

Możesz zapisać się na listę oczekujących na kurs. Kurs wystartuje na przełomie roku, potrwa 5 tygodni.

 


Autorka artykułu: Aneta Jacak – Zespół Kobiecej Siły

Współpraca: Gabriela Kuca