Słowa

Trudno jest pisać o rodzicielstwie nie popadając w patos, albo w trywializm. No bo jak mówić o największym cudzie świata, jakim jest nowe życie, które czasem robi rewolucję w życiu rodziców? I jak ubrać w odpowiednie słowa opis codziennych, żmudnych czynnościach, które budują więź z małym człowiekiem, choć bywają śmiertelne dla duszy w swej powtarzalności?

Tego wyzwania podjęła się Joanna Mielewczyk. Napisała książkę na podstawie rozmów z rodzicami w trójkowej audycji Matka Polka Feministka. Dzięki temu mamy patchworkowy obraz tego, czym jest RODZICIELSTWO w pojedynkę i we dwoje, w zdrowiu i chorobie, w niemocy i sile.

kobiecasila.pl

 

Emocje

Wertuję strony książki. Ileż w niej emocji! Przerażenie, zagubienie, żal, rozpacz, smutek, radość, euforia, poczucie winy, złość, agresja, przyjaźń, nienawiść, miłość – mogłabym długo jeszcze wymieniać. I jeszcze coś – AUTENTYCZNOŚĆ. Bohaterowie rozmów to prawdziwi ludzie, którzy opowiadają swoje historie. Jest ojciec, który dzień na narodzinach trzeciego dziecka stracił żonę, jest matka, która od 20 lat nie potrafi sobie wybaczyć dokonania aborcji, jest para kobiet wychowujących dzieci jednej z nich – rozwódki, są dzieci z in vitro i z adopcji, są matki samodzielne i toksyczne teściowe, są dzieci zdrowe i z chorobami. To wszystko dzieje się w naszej Polsce. Takie jest nasze rodzicielstwo. I właśnie ten społeczny obraz, namalowany bardzo dokładnie i  różnorodnie jest czymś, co wyróżnia książkę Joanny Mielewczyk. Bo nie ma “typowej mamy” i “typowego taty” – każdy z nas jest inny, ma swoje potrzeby a stereotypy mogą zrobić więcej krzywdy niż myślimy.

 

Otwartość

Ta książka otwiera serca i umysły, jednoczy polskie społeczeństwo, pokazuje człowieka i jego świat bez dzielenia i na dobrych i złych bohaterów, na lepszy i gorszy “sort.”. Nic nie jest tutaj czarno-białe. I jasne, możemy światopoglądowo różnić się między sobą, lecz mimo to możemy współbyć:

  • matka karmiąca obok niekarmiącej naturalnie,
  • pracująca zawodowo obok  tej, która spełnia się w prowadzeniu domu,
  • wdowiec obok rozwodnika,
  • czy dziecko z in vitro obok dziecka z adopcji.

 

Miłość

Dużo w tych rozmowach wzruszeń i bólu, są też chwile szczęścia, lecz przede wszystkim jest dużo MIŁOŚCI. Takiej, która wspiera w autyźmie, pomaga wychodzić z toksycznej relacji z bliskimi, słucha bez oceniania, wesprze finansowo, pomoże z mieszkaniem i pracą, zorganizuje grupę wsparcia, przytuli i pogłaszcze, albo zmotywuje do działania.

Próbowałam wyciągnąć zdanie, cytat, lecz nie umiem wybrać. Książkę mam pełną kolorowych znaczników. Każdy rozdział wnosi inne spojrzenie, poszerza horyzonty, buduje mnie jako otwartego rodzica. Czekam na kolejne tomy. Z niecierpliwością.