Marta Frej to artystka, trochę intelektualistka, błyskotliwa obserwatorka ludzi i świata. Bawi się formą i słowem, tworzy memy, których popularność potwierdza kunszt autorki. Marta Frej i jej memy to tandem idealny. Zapraszam na drugą część rozmowy z nią, a pierwszą można przypomnieć sobie tutaj.

 

Absolwentka ASP w Łodzi (dyplom 2004), asystentka w pracowni rysunku i malarstwa prof. M. Czajkowskiego na ASP w Łodzi (2005-2009), malarka, animatorka kulturalna, prezeska Fundacji Kulturoholizm, mama Maćka, współzałożycielka Klubu Krytyki Politycznej w Częstochowie.

 


 

Marto, skąd jeszcze czerpiesz siłę?

Siłę też czerpię stąd, że moi rodzicie zaszczepili mi przekonanie, że jestem świetna, zawsze mi mówili, że jestem fantastyczna, wyjątkowa. Nie chcę, żeby to zabrzmiało źle, że się wywyższam. Natomiast uważam, że każdy z nas jest wyjątkowy, jest takim swoistym mikrokosmosem i zna siebie najlepiej. I co najważniejsze, choćby nie wiem jak źle by było, zawsze uważam siebie za swego sprzymierzeńca, za swoją przyjaciółkę, taką najbliższą.

Czyli mem, kiedy kobieta patrzy w lustro i mówi: „Jesteś beznadziejna, ale nie mogę bez Ciebie żyć!” nie jest o Tobie?

Mówię o sobie tak, tylko w ramach przeprosin, albo gdy chcę się przed kimś wytłumaczyć i zależy mi na tym, żeby ktoś to usłyszał. 😉 Natomiast nigdy nie pomyślałam o sobie, że jestem beznadziejna, nigdy w życiu. Tekst mema zresztą to „Czasem mnie wkurzasz, ale nie mogę bez Ciebie żyć” i to akurat szczera prawda.

Mimo to wiele osób ma silnego krytyka wewnętrznego, dotyczy to głównie kobiet. Potrafimy krytykować się za wszystko, co bardzo nas osłabia.

No tak, tylko że ja w takiej sytuacji zawsze przypominam sobie mężczyzn. Może nie znam wszystkich mężczyzn na świecie, jednak wielu spotkałam w życiu. Kiedyś w sieci krążył taki obrazek z kobietą i mężczyzną przed lustrem. Mężczyzna był panem po 50-tce, mocno zaniedbanym, z wielkim brzuchem i on w tym lustrze zobaczył umięśnionego i cudnego Adonisa. Natomiast obok stała przeciętna kobieta w średnim wieku o normalnych kształtach, ale w lustrze zobaczyła nieatrakcyjną, starą, grubą kobietę. Jest spora różnica w postrzeganie siebie w zależności od płci.
Nie jestem zwolenniczką stereotypowego postrzegania mężczyzn i kobiet, bo uważam ze wszyscy jesteśmy specyficzni niezależnie od płci. Jednak zaobserwowałam, że jeśli chodzi o samoocenę, to mężczyźni mają przewagę. I wiem, że to bardzo im pomaga. Bo jeśli startujesz z pozycji osoby pewnej siebie, to nawet jeśli masz zły dzień, jesteś gorzej przygotowana, jest o wiele łatwiej, niż gdy myślisz o sobie, że jesteś gorsza od innych, nie taka jak być powinnaś. Zresztą sama widzę po sobie, jeśli mam słabszy dzień, to w lustrze widzę inną kobietę, niż kiedy jestem szczęśliwa i zadowolona. I wtedy przypominam sobie, że to pułapki mózgu. Nie należy przywiązywać do tego wagi. Trzeba sobie cały czas przypominać, że jest się wyjątkową osobą.

 

Czasem mnie wkurzasz - mem Marty Frej

Mem pochodzi ze strony memshirt.com

 

A powiedz mi jeszcze o pasji, gdybyś nie robiła memów, to co byłoby Twoją pasją? Myślisz, że życie z pasją jest ważne?

Tak, oczywiście, życie z pasją to podstawa, to jest wg mnie najważniejsze. Na pewno malarstwo. Teraz nie maluję, bo nie starcza mi na to czasu, ale wrócę do tego. Jakoś specjalnie nie szukam nowej pasji, jednak jestem otwarta i być może odkryję jeszcze coś nowego.
Robię memy i angażuję się w to całkowicie, bo tak już mam, że entuzjastycznie wchodzę we wszystko, co robię, a potem mi przechodzi. Pewnie z memami też tak będzie. Na razie jestem na etapie, że bardzo mnie to kręci. Być może za jakiś czas to się zmieni. Lubię podróże i poznawanie innych miejsc, ku czemu mam ostatnio sporo okazji. Jeśli mam kilka zaproszeń, to chętniej przyjmuję te z miast, których jeszcze nie widziałam. Często też bywam w Warszawie i bardzo mnie fascynuje coraz większa różnica między stolicą a innymi miastami.

Fascynuje Cię to? Dla mnie to dość smutne zjawisko.

Fascynuje, bo jest to socjologicznie ciekawe zjawisko.

Nie masz poczucia, że media nie wychodzą poza Warszawę, że ich wizja Polski jest taka, jak dyktuje Warszawa, jak ona mówi i oddycha?

Uważam, że nie tylko media, ale i rządzący tym krajem. Warszawa, ludzie którzy tam mieszkają, płacą olbrzymią cenę za to: jest im ciężko, samotność, rywalizacji, pośpiech, zdrowe to nie jest.

Spodobał Ci się Tarnów? Zdążyłaś już zobaczyć miasto?

Bardzo niewiele udało mi się zobaczyć, bo przyjechaliśmy dość późno i zdążyliśmy zrobić tylko krótki spacer. Tarnów jest śliczny, wygląda bajkowo. Zachwycają mnie stare miasta. Mieszkam w Częstochowie, która jest młodym miastem, dlatego miasta,w których czuje się historię robią na mnie wrażenie.

Za chwilę wernisaż Twoich prac w Centrum Sztuki Mościce w ramach Festiwalu Tarnów w Sukience, a jakie masz plany na przyszłość, gdzie będziesz miała wystawy?

W przyszłą sobotę w Gnieźnie – wystawa w przestrzeni publicznej. Potem ma być Łódź, w lipcu Koszalin, w sierpniu Słupsk, we wrześniu Kraków. Później Leszno i Warszawa. Jestem na etapie fascynacji jeżdżeniem, praktycznie co tydzień mam wernisaż gdzieś w Polsce i moja rodzina ma już trochę dosyć. Dziś zabrałam chłopców ze sobą, w końcu mamy Dzień Dziecka, więc nie mogą narzekać. (Chłopcy to mój syn Maciek i partner Tomek.)

A właśnie, czy ja już Cię pytałam, jaką jesteś mamą?

Jestem niewymagającą mamą. Dużo rozmawiamy z synem, którego uważam za syna idealnego 🙂 Miałam to szczęście, tę możliwość, że przez cztery pierwsze lata mogłam być z Maćkiem non stop. Jestem za to bardzo wdzięczna moim rodzicom, bo mieszkaliśmy wtedy u nich. Oni zajmowali się wszystkim, ja byłam tylko do zabaw i rozwoju mojego dziecka. Nie miałam żadnych innych obowiązków. Codziennie aranżowaliśmy nowe przestrzenie. To był bardzo piękny okres w moim życiu. I to procentuje. Z Maćkiem zawsze dobrze się rozumiemy. Poza tym jest bardzo inteligentnym, wrażliwym człowiekiem, o temperamencie zgoła innym niż ja. Ja jestem osobą dość nierozważną , szybko podejmuję decyzje, nie zastanawiam się nad nimi długo, jestem gwałtowna i niecierpliwa. Mamy inne charaktery, nie wynika to z wychowania. Dla mnie rodzicielstwo to bardzo wzbogacające doświadczenie.

ognisko-domowe - mem Marty Frej

Mem pochodzi ze strony memshirt.com

Czyli możesz powiedzieć, że w pierwszych latach życia swojego dziecka byłaś matką Polką?

Chyba tak! Była to jednak dość specyficzna sytuacja, dzięki pomocy rodziny nie musiałam się o nic martwić. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to powszechne doświadczenie polskich rodziców.

Z matki Polki stałaś się matką Polką feministką?

Można tak powiedzieć. Być może tak właśnie wygląda współczesny model matki Polki – matka Polka feministka.

A tak na koniec chciałabym zapytać Cię o przesłanie dla czytelniczek Kobiecej Siły. Co powiedziałabyś dziewczynom, kobietom, które szukają inspiracji, siły, odwagi do życia z pasją, do zakładania biznesów z pasją.

No właśnie: pasja i odwaga, a niekoniecznie perfekcja. To jest ważne. Trzeba sobie wybierać czynności, aktywności, które rzeczywiście są dla nas ważne i dobre, a nie na zasadzie, że wszystko, co robię ma być zrobione perfekcyjnie. Bardzo dużo czasu traci się na tzw pierdoły. Ja codziennie dokonuję wyboru, czy będę miała posprzątane w domu, czy kolejnego mema na fanpejdżu. Mogę zapytać moje fanki, co wolą?

(śmiech) To byłoby pytanie, które miałoby milion polubień.

(śmiech) Ale nie musze pytać, ja to po prostu wiem! Nie próbujmy tworzyć wokół siebie idealnego świata. Nawet jeśli przeogromnym nakładem sił uda się ten świat stworzyć, to wyjście za drzwi spowoduje zderzenie ze światem nieidealnym, a to też nas osłabia. Akceptujmy chaos i go wykorzystujmy.

koktajl - mem Marty Frej

  Mem pochodzi ze strony memshirt.com

No właśnie ja też uważam, że kluczem jest akceptacja stanu w jakim jesteśmy, a nie ciągłe dążenie do ideału i porównywanie się choćby właśnie z tym ideałem. Droga jest ważna, to jak się zmieniamy, dojrzewamy, a nie tylko cel. Marto, bardzo Ci dziękuję za rozmowę. Jesteś niezwykle inspirującą, mądrą kobietą. Dowiedziałam się wielu nowych rzeczy i też utwierdziłam się w tym, w co wierzę.

Dziękuję bardzo.

 

Marta Frej i Gabriela Kuca