Najtrudniej jest zacząć.
Artykuł też. Bo jesteśmy ludźmi, nie robotami. Choć czasem fajnie byłoby wcisnąć guzik, by automat zadziałał i by słowa „pisały się same”.
Przyglądam się sobie. Podpatruję swe blokady.
Wiem, co mnie hamuje. Strach przed sztampą. Boję się, że mój wpis nie będzie interesujący.
Pytam siebie:
„Gabriela, po co piszesz?”
Odpowiadam:
„Piszę, bo chcę komunikować się z czytelniczkami. Chcę połączyć się z kobietami, które wyznają podobne wartości, które poszukują pomysłu na siebie, które chcą ośmielić się i zacząć działać – z sercem i z sensem.”
No właśnie. Wyartykułowanie tej odpowiedzi dodało mi mocy.
Strach
Pokonywanie mentalnej blokady i zmiana przekonań to jedno, a mówienie, czy pisanie o nich w celu zainspirowania innych, to drugie.
Lubię to i to.
Dobrze, zatem przekonałam samą siebie. Wewnętrzny dialog zaowocował chęcią podzielenia się z Wami tym, co zrobiłam w tym półroczu. Bo jest to ciąg dalszy wpisu podsumowującego drugi rok działania bloga Kobieca Siła.
Łatwiej mi będzie, jeśli zostanę w schemacie miesięcznym, tak, jak zrobiłam to w pierwszej części.
Luty
- Zachęcona pozytywnymi komentarzami po warsztatach w styczniu, przeprowadziłam dłuższe – 6 godzinne warsztaty „Mam tę MOC!” w Krakowie. To był dobry dla wszystkich czas. Dowiedziałam się, że uwielbiam prowadzić warsztaty. I że warto robić dłuższe warsztaty, bo na wdrażanie zmian na głębszym poziomie potrzeba czasu. Lubię wracać do tej fotorelacji.
- Po raz pierwszy jestem gościem webinaru. Na przełomie lutego i marca 2016 aż trzy razy byłam „gościówą” na webinarze. To wspaniale narzędzie, które daje możliwość kontaktu na żywo z czatującą społecznością. Wtedy załapałam webinarowego bakcyla.
- U Moniki Myszki Wieczerzak „Kawiarnia Mamy Liderki #1”
2. U Justyny Pasionek „Bo w kobietach drzemie MOC.”
3. U Doroty Kostowskiej „Wystartuj z video”
Marzec
- Modyfikuję program warsztatu „Mam tę MOC!” i na jego bazie tworzę 10-godzinny warsztat „Z Sercem i Z Sensem”. Jego premiera jest we Wrocławiu. Uczestniczki są zadowolone. Chciałyby więcej. Kontynuujemy online w grupowym programie mentoringowym, który potrwa do czerwca. Utwierdzam się w przekonaniu, że trzeba uważnie słuchać swoich klientów i odpowiadać na ich potrzeby.
- W Dniu Kobiet startuję z drugą edycją Wirtualnego Trekkingu. Bierze w niej udział znowu kilkaset kobiet. W sumie, w dwóch edycjach, wędrowało ze mną 800 wspaniałych babeczek. Z wieloma mam kontakt do dziś, szczególnie z tymi, u których wtedy zacząć się ważny proces wewnętrznych zmian. Trzecia bezpłatna edycja WT odbędzie się jesienią – zapisz się tutaj. Siła internetu jest większa niż przypuszczałam.
- Dla uczestniczek Wirtualnego Trekkingu Wiosna 2016 zrobiłam pierwszy w życiu webinar. Poziom stresu miałam bardzo wysoki, choć wg dziewczyn nie było tego widać. To było ważne spotkanie, zarówno dla mnie, jak i dla obecnych na webinarze. Od tamtej pory zrobiłam już cztery webinary, w tym jeden z zaproszonym gościem – z Martą Krasnodębską, która do webinarów mnie zachęciła.
- Mam prelekcję na spotkaniu „Przedsiębiorcza Kobieta Kraków”, opowiadam o błędach, jakie popełniłam na początku mojej pasjo-biznesowej drogi. Błędy będą zdarzały się zawsze. Ważne, by wyciągać wnioski i unikać powtarzania ich.
Kwiecień
- Rusza druga, ulepszona edycja kursu online „Jak mieć więcej energii na co dzień?„, czyli jak pogodzić wiele ról i nie zwariować. Kurs trwa sześć tygodni, robię webinary, udostępniam PDFy swoje i partnerek, udzielam konsultacji – jest energia! Lubię ten kurs. Lecz czuję już potrzebę zmiany. Dlatego kolejna, prawdopodobnie ostatnia edycja, będzie jesienią – zapisy dla zainteresowanych są już otwarte – TUTAJ.
- Rozpoczęłam współpracę z Super Babką Martą Lech, która nie tylko jest moją klientką, jest też wsparciem, dobrym duchem. Nasza cudowna współpraca się rozwija. Dziękuję Ci Marta! Razem możemy więcej, lepiej i przyjemniej.
Maj
- Ogłaszam, że szukam stażystki. Spotykam się z fantastycznymi babeczkami. Niebawem ujawnię, kto jest w Zespole Kobiecej Siły.
- Trwa rekrutacja do letniej edycji grupowego i indywidualnego programu mentoringowego. Zainteresowanie jest duże – mam komplet na dwa programy grupowe i dwa indywidualne. To dodaje mi pewności, że warto pomagać kobietom w przebranżowywaniu się i w ogarnięciu mentalnego chaosu.
Czerwiec
- Zakończył się zimowo-wiosenny grupowy program mentoringowy. Moje absolwentki mają niebywałe sukcesy!
- Ogłosiłam światu plany na wakacyjne spotkania w realu: weekendowa wyprawa w Pieniny „Do Źródła Mocy” w sierpniu oraz dwudniowy warsztat w Bielsku – Białej „Z Sercem i Z Sensem” – dokładny opis jest TUTAJ. Internet jest fajny, spotkanie na żywo jeszcze fajniejsze. Nie mogę się doczekać! Tym bardziej, że wyprawę w góry współorganizuję z cyfrową nomadką – moją partnerką biznesową Kamilą Chyłą z Ikimasy.
Jestem wdzięczna. Świętuję. I cieszę się, że wakacyjny czas będzie łapaniem balansu.
Uwielbiam swoją pracę. Kocham też dni bez pracy, kiedy mogę zanurzyć się w rodzinnych klimatach.
Przepis na udane wakacje
A na koniec, chciałam Wam podać przepis na udane wakacje, jaki ostatnio usłyszałam.
Składniki:
kontakt z naturą,
kontakt z bliskimi,
rozmowy,
spontaniczność, kreatywność,
czytanie,
zabawa w doborowym towarzystwie,
dobre jedzenie (i picie).
Chyba nic dodać, nic ująć, prawda? 😉






