KobiecaSila.pl

 

Poranek, czy noc jeszcze?

Budzi mnie tupot stóp. To synek. Wciska się pod kołdrę, przytula. I tak od kilku lat.

Za moment słyszę pomrukiwania męża. Rozmawia z drugim synkiem. Pewnie przyszedł wcześniej – wydedukowałam. Do moich uszu wlewa się dźwięk budzik. Otwierając niemrawo oczy uświada

miam sobie, że właśnie dziś nasi synowie obchodzą szóste urodziny – 16.06.2016. Chłopcy kończą etap przedszkola. Od września pójdą do szkoły.

Zamyśliłam się…

W jakim miejscu byłam wtedy, gdy urodziłam bliźniaki? Byłam już mamą dwudziesto-miesięcznego chłopczyka, lecz nie wiedziałam, że czeka nas AŻ TAKA rewolucja!

Kim jestem dziś?

Wiele w moim życiu się zmieniło, bardzo przyspieszyło i aż tyle miłości w nim się mieści!

Pamiętam też smak łez, przepełniające uczucie bezsilności, dręczącą mnie samotność i potworne zmęczenie fizyczne. Pogubiłam w tym wszystkim siebie. Bardzo bolało.

Odzyskałam siebie, dzięki temu, że pewnego dnia dotknęłam dna rozpaczy. Miałam dwa wyjścia – zostać na tym dnie i płakać, albo wkur…ć się i ostatkiem sił odbić się od dna.

Wybrałam to drugie.

I pomimo, że nie uniknęłam siniaków, jestem dziś kobietą silną, spełnioną, która nie musi nikomu niczego udowadniać. Jestem kompletna.

Co więcej, wspieram inne kobiety w drodze do siebie. I wiem, że z dobrym skutkiem. Mam na to dowody na każdym kroku. I za to jestem wdzięczna Bogu – za moje talenty, za

potencjał, za pasję i umiejętność wdrażania wiedzy w życie.

To stało się dlatego, że któregoś dnia powiedziałam do siebie: „Mam tego dość! Od dziś biorę życie w swoje ręce, przejmuję odpowiedzialność za siebie i zdrowie moich dzieci, mam gotowość do zmian, a jeśli sił mi zabraknie, to poproszę o wsparcie te osoby, które są mi bliskie. Nie będę dłużej miętosić swoich problemów w głowie, nauczę się, jak sobie radzić z emocjami, jak zmienić dietę na bezlaktozową i bezcukrową, jak budować dobre relacje, jak mieć odwagę być autentyczną bez agresji, jak połączyć pracę zawodową z macierzyństwem, dowiem się, gdzie spotkać ludzi o podobnych wartościach, itp., itd.

Wracając do spraw zawodowych. Trudno było mi podjąć decyzję o tym, by zacząć od zera, bo nie wyobrażałam sobie powrotu do mojej poprzedniej korpo-pracy, innej oferty pracy nie miałam. Właściwie byłam bez wyjścia, jeśli chciałam żyć w zgodzie ze sobą.

Cieszę się, że miałam w sobie tę odwagę i determinację.

Pierwszy artykuł na blogu Kobiecej Siły opublikowałam 11.06.2014, pierwszy newsletter wysłałam 18.06.2014 do … 15 osób! Dziś subskrybentek mam 2277 i wciąż dopisują się nowe, a ja cieszę się, jak dziecko.

O mojej drodze w pierwszym roku działania bloga pisałam też TU.

Żeby nie napisać scenariusza telenoweli, chciałabym wymienić tylko kilka najważniejszych projektów, które zrealizowałam przez rok – od czerwca 2015 roku. Podzielę się tym, czego mnie to nauczenie doświadczyło (inspirację do takiego podsumowania znalazłam na blogu Kamili Chyły z Ikimasy, z którą knujemy super hiper wyjazd w góry. Dopracowujemy szczegóły i damy znać – ZAPISZ SIĘ TU, by być na bieżąco).

 

Czerwiec 2015 – zorganizowanie Festiwalu Tarnów w Sukience vol.2 i poprowadzenie warsztatów o promowaniu się w realu – TU.

  1. Praca przy organizacji festiwalu trwa kilka miesięcy. Już wtedy „jechałam” na oparach energii, byłam bardzo wyeksploatowana po całym roku pracy na swoim.
  2. Zaczęłam na poważnie myśleć o zrobieniu kursu online „Jak mieć więcej energii na co dzień”, żeby inne kobiety nie popełniały moich błędów, bo energia to wyczerpywalny zasób.

Lipiec 2015 – zorganizowałam ostatni warsztat Siła Pasji. Zamknęłam roczny cykl warsztatów w Tarnowie – TU.

  1. To był moment, kiedy musiałam podjąć świadomą decyzję, jak będzie wyglądał mój model biznesowy. Postawiłam na online. To była dobra decyzja, pomimo wielu niedogodności związanych z wirtualną pracą. Potem zweryfikowałam model i teraz mam mix: ON i OFFline.

Sierpień 2015 – pełną parą pracowałam nad e-kursem o energii.

  1. Dobrze jest mieć osoby, które wspierają mentalnie, które wierzą w Ciebie, kiedy robisz coś nowego i warto schować perfekcjonizm do kieszeni. Ważne, by zacząć z tym, co się ma i mieć dystans do siebie, bo każde nowe doświadczenie nas ubogaca. Trzeba też wyciągać wnioski i modyfikować – na tym polega rozwój.
  2. Nauczyłam się używać Movie Maker, montować video, edytować. Więcej mówię o tym na webinarze u Doroty Kostowskiej. – TU

Wrzesień 2015 – wystartowałam z bezpłatnym wyzwaniem dla kobiet – Wirtualny Trekking, czyli 7 dni w drodze do siebie. Wzięło w nim udział wtedy 400 babeczek, program zebrał dobre recenzje.

  1. Nauczyłam się korzystać z zasobów, które mam. Ebook, który napisałam pół roku wcześniej, okazał się świetną bazą do tego, by oprzeć na nim mini e-kurs.
  2. Dowiedziałam się, jak funkcjonuje program Audacity, nagrałam kilka plików MP3, edytowałam.
  3. Zobaczyłam, jak cudownie pracuje się z zaangażowaną społecznością. Wspieranie kobiet w poszukiwaniu drogi do siebie, to moja misja, jestem tego pewna. Chcę o tym pamiętać. Wspaniale było czytać potem, że ktoś wreszcie zajął się sobą, spojrzał na swoje potrzeby i się nimi zajął.
  4. Od tamtej pory poprowadziłam jeszcze wiosenną edycję wirtualnego trekkingu. Na jesienną edycję też już można się zapisywać – TU.

Październik 2015 – wypuściłam swój pierwszy płatny kurs online.

  1. Poznałam fantastyczne babki – kursantki, z wieloma z nich mam kontakt do dziś, z niektórymi współpracuję.
  2. Zarobiłam naraz większą kasę, zobaczyłam, że da się i że to jest fajne.
  3. Druga edycja była jeszcze lepsza, a trzecia, najprawdopodobniej ostatnia, odbędzie się już jesienią – opis i zapisy TU.

Listopad 2015 – ruszyłam z indywidualnymi konsultacjami o tym „Jak mieć więcej energii na co dzień”.

  1. Odpowiedziałam na zapotrzebowanie moich kursantek, które potrzebowały poukładać sobie temat swojej energii i kobiecej siły w sesji jeden na jeden. Z czasem zaczęły zgłaszać się do mnie więcej kobiet z podobnymi problemami. – TU.

Grudzień 2015 – zorganizowałam i współprowadziłam warsztaty z podstaw Porozumienia bez Przemocy z Moniką Szczepanik – fotorelacja TU.

  1. Dowiedziałam się o sobie, że nawet w słaby dzień mogę poprowadzić dobre warsztaty z oswajanego przeze mnie tematu, choć kosztuje to dużo więcej energii.

Styczeń 2016 – poprowadziłam warsztat o promowaniu się w realu na Drugim Zlocie społeczności Latającej Szkoły w Krakowie – fotorelacja TU oraz wystartowałam z moim programem mentoringowym.

  1. Okazało się, że mam potencjał na prowadzenie wielogodzinnych, a nawet wielodniowych warsztatów.
  2. Moją mocną stroną jest indywidualny kontakt, dlatego program mentoringowy ewoluował bardzo szybko. W drugiej, letniej edycji mogę przyjąć już 13 osób, co wcześniej wydawało mi się niemożliwe. Rekrutacja trwa od 2 tygodni. Stan na dziś: JEDNO wolne miejsce w czwartkowej grupie i OSTATNIE w indywidualnym programie – szczegóły TUTAJ.

 

O lutym i kolejnych miesiącach tego półrocza dowiecie się z drugiej części artykułu – już za tydzień, STAY TUNED! 😉

Świętujemy?

I tak sobie czytam i czuję, że bardzo chcę świętować z Wami. Bo bez Was nie byłoby Kobiecej Siły, to pewne! Mam do Was wielką wdzięczność i ślę wszystkim uściski i całusy. :*

No i pytanie mam – jaki macie pomysł na świętowanie drugiej rocznicy powstanie bloga, wysyłania newslettera i założenia fanpejdża Kobiecej Siły (25.07.2014)? Jakieś podpowiedzi, sugestie, propozycje? Wszelkie inspiracje mile widziane. 🙂

Wpisujcie w komentarzach. 🙂