W blogosferze dzisiaj wielkie święto!  W końcu mamy Dzień Blogów! Światowa blogosfera liczy obecnie około 160 milionów blogów. To dobra okazja na powrót do przeszłości i małe podsumowanie tego, co działo się na blogu Kobiecej Siły.

kobiecasila.pl

To zdjęcie widniało w sliderze pierwszej odsłony strony kobiecasila.pl

 

Strona www.kobiecasila.pl została uruchomiona w 2014 roku. Wcześniej dorywczo zajmowałam się pisaniem artykułów do magazynów i na portale. Od 2012 byłam też współautorką nieistniejącego już bloga Multi Multi Mama dla mam wieloraczków, jako mama 3 synów (bliźniaki mają 8 lat, a starszak 10). Można powiedzieć, że był to taki test, sprawdzenie, jak to wszystko działa i zapoznanie się z internetem. Wcześniej nawet nie czytałam żadnych blogów, nie mówiąc już o prowadzeniu!

Od 2013 zaczęłam działać na rzecz kobiet także stacjonarnie w Tarnowie. Współorganizowałam spotkania dla pasjonatek, a potem nawet Festiwal Tarnów w Sukience.

Po opublikowaniu strony w czerwcu 2014 wpisy ukazywały się często, regularnie i dotyczyły bliskich mi tematów rozwojowych. Pierwszą wersję bloga Kobiecej Siły zrobiłam samodzielnie, a w archiwum można podejrzeć, jak wtedy wyglądał → KLIK Od tamtej pory trochę się zmieniło. 😉 Obecny wygląd strony jest efektem współpracy z profesjonalnym studiem.

Od początku blogowanie traktowałam jako przygodę, która daje ogromną satysfakcję. Ważne dla mnie było to, że można przenieść swoje myśli, pomysły, refleksje i podzielić się nimi z innymi, inspirować do zmian. Z czasem zaczęłam próbować łączyć moją pasję z pracą. I dziś strona Kobiecej Siły to nie tylko artykuły. Jest miejscem w sieci, gdzie spotykam się także z moimi klientkami, czyli kobietami w przejściowym okresie, które potrzebują wsparcia coacha, mentora w dokonaniu zmian w swoim życiu osobistym czy w swoim biznesie opartym na pasji.

Co przydaje się podczas blogowania?

Przede wszystkim trzeba lubić pisać. Banalne, ale bardzo ważne. Tworzenie bloga to czasem zabawa, a czasem misja, jednak najistotniejsze jest, by sprawiało to przyjemność. Inaczej szybko może przyjść znudzenie i zniechęcenie.

Posiadanie własnego bloga daje wolność, bo można pisać o wszystkim, co nas pochłania i leży w kręgu naszych zainteresowań. Ale bloger to także taka osoba, która musi mieć szeroko otwarte oczy, uszy i umysł, żeby łapać inspiracje wokół. Dlatego jedną z cech, która się przydaje, jest ciekawość świata, wydarzeń, zjawisk, no i oczywiście ludzi oraz ich historii.
Będąc taką osobą można być pewnym, że tematów do pisania nie zabraknie! Obserwuję natomiast, że część osób porzuca pisanie, bo brakuje im czasu na „idealny” wpis. Ja nie jestem perfekcjonistką w tym aspekcie. Zresztą staram się w żadnym nie być. Traktuję bloga jako drogę rozwojową i daję z siebie wszystko, co mogę akceptując jednocześnie, że coś jest niedoskonałe, lecz np. inspirujące lub pomocne dla innych. To jest dla mnie ważniejsze.

Prowadząc własnego bloga bardzo przydaje się też samodyscyplina. Chociaż tutaj wydaje mi się, że jeśli pisanie sprawia przyjemność i przelewanie myśli na klawiaturę przychodzi z łatwością, to w takich warunkach nie istnieje problem “zmuszania się”. Lecz warto z drugiej strony dbać o balans energetyczny, by nie wypalić się, bo potem ciężko odzyskać motywację i pasję.

Co znajduje się na stronie?

Blog Kobiecej Siły działa już ponad 4 lata i ukazało się na nim blisko 200 wpisów (ten jest 199!)

Posty dzielimy na 3 sekcje:

  • Artykuły – dot. tematów rozwojowych, np. z zakresu odkrywania potrzeb, budowania relacji ze sobą i innymi, uważności itd.; wywiady m.in z Martą Frej ( część 1 wywiadu przeczytasz TUTAJ, a część 2 TUTAJ; cykle postów np. Alfabet Kobiecej Siły czy Kobiece rozmowy o SILE.
  • Fotorelacje – czyli zdjęcia z wydarzeń i warsztatów wraz z krótkim opisem tego, co się działo, jak przebiegało wydarzenie, np. warsztaty “Z sercem i z sensem  w Warszawie –> KLIK.
  • Zapisy i informacje o aktualnych wydarzeniach, warsztatach.

Każdego blogera cieszy obecność czytelników.  Jeszcze przyjemniej jest, kiedy odbiorcy angażują się zostawiając komentarze i stwarzając pole do dyskusji i wymiany poglądów. Wśród postów z bloga Kobiecej Siły wybrałam 5, które cieszyły sporym odzewem w postaci komentarzy od czytelniczek:

  1. Jak zabić swoją energię
  2. 20 rzeczy, których o mnie nie wiesz oraz moje kroki milowe
  3. Pani po czterdziestce
  4. Intuicja to Twoja siła
  5. Jak mieć więcej energii na co dzień?

Obecnie tego blogowania jest trochę mniej, za to więcej działania z kursami online, czy indywidualnymi lub grupowymi sesjami coachingowymi, mentoringowymi. Trudno dokładnie zliczyć, ile osób skorzystało z moich kursów, czy konsultacji, bo część z nich to były działania bezpłatne, a część płatne. W każdym razie odkąd założyłam firmę, czyli od jesieni 2014 roku przeprowadziłam:

  • 5 edycji kursu “Wirtualny Trekking, czyli 7 dni w drodze do siebie”
  • 4 serie kursu “Jak mieć więcej energii na co dzień?”,
  • 2 razy wystartował program transformacji “Zmień frustrację na satysfakcję”.

A także wyzwania online:

  • 1 seria – 5 dni z uważnością,
  • 1 edycja – Czym konkretnie się zajmujesz?

Były też warsztaty stacjonarne. Z tych cyklicznych wymienię tylko:

  • 9 spotkań z cyklu warsztaty “Siła Pasji” z pasjonatkami (niektóre miały powtórkę, ze względu na dużą liczbę chętnych). Zobacz np. fotorelację z ostatniego spotkania → KLIK,
  • 6 warsztatów “Z sercem i z sensem – dla poszukujących pasji”, w różnych miastach Polski
  • 3 edycje warsztatów “7 kroków w głąb siebie”,
  • 2 spotkania warsztatowe “Jak promować się w realu”.

Oprócz warsztatów, które miały swoje cykliczne odsłony, prowadziłam też pojedyncze zajęcia w ramach różnych eventów czy festiwali np. prelekcja Czym Jest Kobieca Siła w ramach Kina na Szpilkach w Cinema 3D, warsztaty podczas Zlotu Latającej Szkoły i podczas wspomnianego wyżej Festiwalu w Sukience.

Grupowy mentoring miał 8 edycji, a indywidualnych płatnych godzinnych sesji coachingowo-mentoringowych przeprowadziłam już 150. Pewnie tyle samo bezpłatnych (ciężko zliczyć, bo tych “pro bono” nie ewidencjonuję aż tak skrupulatnie).

Prowadziłam też coaching w języku włoskim. Ta okazja nadarzyła się w związku z moim miesięcznym pobytem w Mediolanie w ramach programu Erasmus dla przedsiębiorców.

Aktualnie jestem w procesie akredytacyjnym jako coach. To oznacza, że przede mną egzamin, który ma zweryfikować, czy  zostanę wpisana na listę Międzynarodowego Stowarzyszenia Coachów ICF. Trzymajcie za mnie kciuki!

Jest duże prawdopodobieństwo, że kolejnym etapem rozwoju tego biznesu coachingowego będzie również metamorfoza strony www. Być może pojawią się na niej też wpisy w językach angielskim i włoskim. Zobaczymy, dokąd  zaprowadzi mnie życie. 😉 Mam jakieś swoje plany, lecz jednocześnie jestem otwarta na zmiany. Wolę iść z nurtem rzeki niż pod prąd.

Jakie działania towarzyszą blogowaniu?

Każdy, kto ma bloga, na pewno dobrze wie, że samo napisanie artykułu to jedno. Tak naprawdę na przygotowanie CAŁEGO, kompletnego posta składa się dużo więcej działań.

Do pisania przygotowujemy się robiąc research, wyszukujemy wszystko to, co jest nam potrzebne, by móc napisać dobry, rzetelny wpis. Kiedy jest on już gotowy, to warto zadbać o oprawę graficzną. W końcu posty z obrazkiem o wiele bardziej przyciągają uwagę. Nie trzeba być od razu grafikiem i biegle władać Photoshopem, żeby stworzyć sobie dobry i ładny baner do posta. Z prostych narzędzi do tego typu działań polecam Canvę. Można zaprojektować tam bardzo prosto i szybko grafikę w dowolnym rozmiarze, z tekstem i innymi dodatkami. Do zilustrowania możemy użyć własnoręcznie zrobioną fotografię lub skorzystać z darmowych stocków zdjęć np. unsplash.com lub pexels.com

To nie wszystko! Jeśli działamy w mediach społecznościowych, dobrze też przygotować posty na Facebook, Instagram, czy list do subskrybentów newslettera. Po publikacji artykułu na blogu można zaplanować pojawienie się informacji w Social Media.

Nie muszą to być długie wpisy. Wystarczy krótka zajawka bądź delikatne wprowadzenie do tematu artykułu. Ważne, by swoją treścią zaintrygowały i zachęciły do kliknięcia w link, który przeniesie do bloga.

 

A Wy blogujecie? Czytacie blogi?

Podlinkujcie w komentarzu swój blog, albo ten, który polecacie. Chętnie tam zajrzę!